Forum
Pytania, odpowiedzi, dyskusje na takie tematy jak: programowanie, fotografia, instrumenty klawiszowe...
Więcej...
19.02.2020
ŚRODA

Jaskinia Mylna – 16.09.2015

Początkowo idziemy tym samym szlakiem jak do Jaskini Raptawickiej. Trasa została opisana w poprzedniej fotogalerii. Wejście z Doliny Kościeliskiej rozpoczyna się od dość stromej ściany ubezpieczonej łańcuchami. Widziałem wiele osób, które już na tym etapie rezygnowały
z podejścia do jaskiń. Wejście wygląda na dość trudne, ale w rzeczywistości należy tylko dobrze zastanowić się gdzie oprzeć stopę i wspomóc się podciągnięciem na łańcuchu a na pewno każdy poradzi sobie z pokonaniem tego odcinka. Kilkadziesiąt metrów wyżej ścieżka rozwidla się. Do jaskini Mylnej skręcamy w lewo, szlakiem oznaczonym kolorem czerwonym. Szlak w kolorze czarnym, skręcający w prawo, prowadzi do Jaskini Raptawickiej. Jaskinia Mylna jest zdecydowanie najciekawszą ze wszystkich Tatrzańskich jaskiń udostępnionych do zwiedzania bez przewodnika. Znajduje się na wysokości ok. 1098 m. Długość wszystkich korytarzy wynosi ok. 1300 m., z czego do zwiedzania udostępnionych jest ok. 300m. Latem we wnętrzu jaskini panuje temperatura ok. 5 stopni. Czas zwiedzania Jaskini Mylnej jest uzależniony od naszych intencji. Zaliczenie jaskini może trwać ok. 30 min., natomiast jej zwiedzanie nawet kilka godzin. Przejście przez jaskinię jest szlakiem jednokierunkowym. Wyjście znajduje się w innym miejscu, z którego prowadzi ścieżka do Doliny Kościeliskiej, kończąca się w pobliżu Skały Pisanej..
Pierwszą komorę, tzw. Obłazową Jamę można zwiedzić bez światła. Światło naturalne dociera do niej przez dwa okna skalne, tzw. Okna Pawlikowskiego. Do dalszego zwiedzania jaskini absolutnie wymagane jest własne oświetlenie. Najlepiej jeżeli będzie to latarka czołowa, gdyż pewne odcinki korytarzy przyjdzie nam pokonać na czworaka. Polecam też zabrać dodatkowo zapasową latarkę, na wypadek gdyby pierwsza zawiodła. Dno jaskini jest wilgotne, często znajdują się na nim niewielkie kałuże. Należy liczyć się z tym, że przyjdzie nam odrobinę się ubłocić.
Ja, dla własnej wygody, zaopatrzyłem się w jednoczęściowy kombinezon roboczy, który zakładam przed wejściem do jaskini. Dodatkowo posiada on kieszenie na kolanach, do których wsuwam nakolanniki. W takim wyposażeniu jaskinię zwiedzałem dwa razy, zagłębiając się w jej wszystkie zakamarki. Jeżeli ktoś chce tylko „zaliczyć” jaskinię to oczywiście taki ubiór nie jest wymagany, co najwyżej wyjdzie z niej z trochę zabłoconymi kolanami. Jeśli natomiast zależy nam, aby podziwiać niesamowite formy jaskini i zwiedzić jej najdalsze, boczne korytarze, by nacieszyć się błogą ciszą oraz niemalże namacalną, aksamitną czernią to taki ubiór na pewno będzie bardzo przydatny. Bardzo polecam tę drugą formę zapoznania się z jaskinią, która na pewno na długo zapadnie w pamięci i dostarczy wiele wrażeń. Niestety, w tych dalszych zakamarkach natknąłem się na śmieci pozostawione przez pseudo turystów, butelki po napojach i inne, mniej ciekawe rzeczy. Cóż mogę powiedzieć, wstyd mi i mogę tylko życzyć wszystkim, a przede wszystkim tej jaskini, oby takich gości było tam jak najmniej, a najlepiej w ogóle.